"Grenlandia nie jest na sprzedaż. Jesteśmy częścią duńskiego królestwa, ale sami chcemy decydować o swojej przyszłości. I zamierzamy pozostać częścią NATO, współpracować ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską" - z takim jasnym przesłaniem przyjechał do Monachium premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen. 35-letni polityk po raz pierwszy wziął udział w spotkaniu tej rangi. W rozmowie z Tomaszem Lejmanem opowiada, co zmieniło się na największej wyspie świata w rok od wyborów, w których najważniejszym pytaniem była droga do niepodległości.