"Synonimy": Marsylianka
Jak patrzy emigrant? Czym wyróżnia się jego doświadczenie w obliczu przybycia do całkiem obcego i odmiennego kulturowo kraju? Co znaczy być "nie u siebie"? I wreszcie: w jakim stopniu jesteśmy zakładnikami ojczyzny, ziemi i języka naszych przodków? Na pewno w jakiś pokrętny sposób na te pytania odpowiada film "Synonimy", zwycięzca tegorocznego Berlinale.
