W świecie nadmiaru bodźców cisza może wydawać się czymś luksusowym. Jednak dla wielu jest niekomfortowa, niczym rozmowa introwertyka z nowo poznaną osobą. Siedzimy na jednej kanapie, nie mamy wspólnych tematów i czujemy się jak mówcy na scenie, od których zależy całe wydarzenie. Podobne emocje mogą pojawiać się, gdy zostajemy sami ze sobą, bez telefonu, rozmów i muzyki. Dokładnie w takich momentach mierzymy się z realnym zmęczeniem, przeciążeniem i głęboko skrywanymi potrzebami. Co sprawia, że tak boimy się ciszy, zarówno tej zewnętrznej, jak i wewnętrznej? Poznajmy historie o medytacji i wyjazdach jogowych, jako sposobach na regenerację i konfrontację z własnym “JA”.