Tak Brytyjczycy nazwali Świątek po tym, co zrobiła w pierwszym secie
Iga Świątek w pierwszym secie roztrwoniła pokaźną przewagę, ale w ostatecznym rozrachunku to ona wygrała czwartkowy mecz II rundy Wimbledonu. Pozostawiła w pokonanym polu Catherine McNally i awansowała do dalszych gier. Media na całym świecie piszą o tym, że Polka uniknęła dołączenia do grona faworytek, które pożegnały się już z turniejem.
