"Priscilla": Złota klatka
Moda na Elvisa trwa w najlepsze. Po opowieści o królu, jaką przed rokiem zaserwował nam Baz Luhrmann, przyszła kolej na to, by usunąć go nieco w cień kosztem żony - Priscilli Presley. To właśnie o niej i trudnym, toksycznym uczuciu, bazując na autobiograficznej książce "Elvis and Me", postanowiła opowiedzieć w swoim nowym filmie Sofia Coppola. Niestety, raczej z dość przeciętnym rezultatem.
