Ich wiek emerytalny trzeba "obniżyć". Tak państwo oszukuje młodych
Młodzi cieszą się z kilku stówek więcej w portfelu, ale nie widzą, że ktoś właśnie wyciąga im z kieszeni przyszłą emeryturę, i to nawet 10 proc. Zatrudnieni na zleceniu nie odkładają bowiem ani złotówki w ZUS, tracą ochronę i już na starcie stają się pracownikami drugiej kategorii. To socjalny dumping w biały dzień, któremu państwo powinno powiedzieć "stop". Póki co wciąż promuje rozwiązania, które przynoszą oszczędności tylko pracodawcom.
