Wim Fissette zrównany z ziemią. Były trener Świątek nie miał żadnej litości
Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Dosze przegrała 6:2, 4:6, 5:7 z Marią Sakkari, z którą w ostatnich latach radziła sobie znakomicie. Po tamtym spotkaniu o dyspozycji Polki mówiło się dużo i raczej w złych słowach. Podobnie w przypadku Wima Fissette'a. Głos w sprawie Belga zabrał Artur Szostaczko, pierwszy trener naszej gwiazdy. - Nic z jego obietnic nie wyszło - powiedział w rozmowie z Lechem Sidorem na kanale "Trzeci Serwis" na YouToube.
