Komentarz do wpisu: Anarchia w Lidze Mistrzów, wielmozny.pan.przecinek
który ?
ja mówię o tym 1:4 & 2-0 z pkt widzenia Realu.
a ty o którym ?
lol
o tym, jak Ronaldo kładzie kolejne big games pisałem na bieżąco na Supergigancie, powrót do tych oczywistości jest stratą cennego czasu.
Nawet "Marca" doradzała kiedyś Mourinho, żeby posadził Ronaldo na ławce przeciw Barcelonie, bo Cristiano nie wytrzymuje presji big games :]
od graczy aspirujących do/uważanych za "najlepszych"wymaga się wyrózniającej postawy w big games. Ronaldo jej nie prezentuje. w big games jest to just another player. a co robi z Santander czy betisem, to mnie średnio obchodzi.
jak chce byc na poziomie Maradony, Platniego czy Zidane'a, to musi grać wielkie big games. same gole nie wystarczą, zwłaszcza z dostawienia nogi na 6 metrze. Tu chodzi o coś więcej. Gole to Pippo, Klose czy Raul Gonzalez albo Eto'o też umieli strzelać. Jakoś od tego nie zostali "najlepszymi". I tak samo ejst z Ronaldo, tyle że jest ładniejszy od Klose, szybszy od Pippo i bardziej medialny od Raula. Reszta pozostaje milczeniem. A że gośc zaraz wejdzie w past prime, to zapewne już się nie zmieni.
"zapewne z Romą'
a co to kogo obchodzi ?
Roma to przeciwnik na Big Game ?
kolejny po Szachtarze i Malmoe, którym Ronaldo nastrzelał fyfnaście goli.
a już PSG, w grupie, schował się za słupkiem i tyle go widzieli.
ale cóż, marketing robi cuda, ludzie wierzą ze to wybitny zawodnik :]
"strzelili wiecej goli w big games"
największe zagranie Zlatana w historii jego big games, to ta czerwona kartka z ub sezonu vs Chelsea. Dzięki niej zespół awansował :]
Ronaldo może i coś dopchnął, Nie wnikam. Jak Pippo, Klose, Eto'o...
Tyle że nigdy nie zagrał żadnego wielkiego meczu w big games.
kiedy go Mourinho 'zmieniał w połowie"?
w waznym meczu LM ?
lol
