W mediach społecznościowych popularność zdobywają twórcy publikujący treści dotyczące finansów i inwestowania (tzw. finfluencerzy). Przedstawiają analizy, starają się przewidzieć zmiany na rynku, czasem nawet rekomendują zakup konkretnych produktów finansowych. Część z nich współpracuje marketingowo z instytucjami finansowymi, zachęcając odbiorców do skorzystania z oferty sponsora. Takie działania, chociaż na pierwszy rzut oka nie wydają się ryzykowne, mogą przynieść problemy zarówno finfluencerom, jak i współpracującym z nimi instytucjom finansowym. Tym bardziej że od pewnego czasu coraz uważniej przyglądają się im organy nadzoru — piszą Radca prawny Aleksander Orzeł i adwokat Mateusz Kędzior z kancelarii Romanowski i Wspólnicy w opinii dla Business Insider Polska.