Добавить новость
123ru.net
World News in Polish
Февраль
2026
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28

Top 10 (05-11.02)

0

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.

Reklama

Autor wpisu: jerry21 do newsa: Pyry z gzikiem: Najtrudniejsze przed nami

„Wygrana z Górnikiem daje nam wszystkim trochę oddechu. Nam kibicom oraz piłkarzom, trenerom i zarządowi. Jest też tydzień przerwy do kolejnego spotkania, a potem będzie już gra co 3-4 dni. Na razie Kolejorz jest drużyną środka tabeli. Tylko tyle. Najbliższe tygodnie pokażą w jakim pójdziemy kierunku. Czy dołączymy do czołówki i walki o puchary, czy dalej będziemy przeplatać wygrane z porażkami. Jedna jaskółka (wygrana) wiosny nie czyni. W ekstraklasie potrzebujemy serii meczów, w których będziemy punktować. Osobiście uważam, że na zdobycie mistrzostwa szanse mamy minimalne. Jednak na awans do pucharów przy tak spłaszczonej tabeli będzie nas stać. Potrzeba właśnie takiej rozsądnej gry jak w Zabrzu. Podstawa to gra defensywna całego zespołu. Po pierwsze nie stracić gola. A z przodu mamy taką jakość, że zawsze coś wykorzystamy. Oby tylko obywało się bez kolejnych kontuzji. Czekam z niecierpliwością na powrót Murawskiego, choć za nim on wróci do formy to trochę wody upłynie. Także powrót Hakansa zwiększy rywalizację. Wierzę też, że gdy zrobi się cieplej i boiska będą w lepszym stanie to wpłynie to na poprawę gry zespołu i poszczególnych piłkarzy. Myślę tu zwłaszcza o Palmie i Gholizadehu. Ekstraklasa to jedno, a druga sprawa to liga konferencji.

Finów trzeba przejść. Nie można pozwolić sobie na ich zlekceważenie. Awans to minimum. To co będzie potem to już będzie na duży plus, jeśli da się coś jeszcze ugrać. No i Puchar Polski. Najkrótsza droga do Europy. Ale też i wyboista droga, o czym nie raz się przekonaliśmy. Na razie Górnik stoi na naszej drodze, a co dalej zobaczymy. Mnie osobiście cieszy duży udział Polaków w zespole. W Zabrzu zaczęliśmy piątką, potem wszedł szósty a kończyliśmy siódemką , w tym 6 wychowankami! To powinna być normalność. Tak jak na zachodzie obcokrajowiec żeby grać musi być o klasę lepszy od miejscowego. Jeśli mają podobne umiejętności to stawia się na swojego. Jasne, że tacy gracze jak u nas Ishak, Palma ( w formie) Walemark, Gholizadeh (zdrowi) przewyższają innych ligowców umiejętnościami i to nie podlega dyskusji. Mnie cieszą postępy Mońki, powrót do formy Gumnego czy dobry początek rundy Mrozka. Myślę, że Kozubal i Gurgul też będą grać coraz lepiej. Może i Skrzypczak do nich dołączy? Zresztą uważam, że w parze z Mońką gra dużo lepiej i spokojniej niż z Milicem. Co do składu to uważam, że jeśli Walemark będzie zdrowy to możemy mieć wreszcie dobrą dziesiątkę. Szwed na pewno posiada duże umiejętności. A Rodriguez na pozycjach 6-8 wygląda lepiej.

Teraz czas na zrewanżowanie się Piastowi i pokonanie ich w Poznaniu. Choćby i 1:0. Może po golu Agnero? Czas na powrót do zwycięstw na Bułgarskiej! Bilans 3-4-3 w Poznaniu nie przystoi. Lepszy bilans mamy na wyjazdach. Piast od przyjścia Myśliwca punktuje najlepiej w ekstraklasie. Więc najwyższy czas to przerwać. Nawet po przepchniętym spotkaniu.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: 5 szybkich wniosków: Górnik – Lech 0:1

„Wygrali i to najważniejsze na trudnym terenie z rywalem, który ma ambicje powrotu do czasów wielkiego Górnika. Ambicje rywala to ich sprawa bo Lech (tak mi się wydaje) miał pomysł na ten mecz. Nie pójdziemy na wymianę ciosów bo przy tej formie sportowej możemy przegrać ale postaramy się coś strzelić , bo mamy w napadzie dużą jakość a później zamkniemy ten mecz. Będziemy grali na czas, dużo fauli taktycznych, jak będzie trzeba to będziemy rozgrywać od tyłu, ale jak rywal przyciśnie to po prostu wybijemy piłkę do przodu lub na aut. No i najważniejsze żelazna obrona i znowu, jak będzie taka potrzeba, będziemy się bronić cała drużyną. Jak strzelić bramkę? Można z typowej akcji ale w piłce nożnej są takie rzeczy jak kontra i stały fragment gry. Regulamin gry nie zakazuje po tych elementach strzelania bramek do tego szczyptę strzałów z daleka i mamy przepis na ważne zwycięstwo w utrzymaniu się o walkę o… no zobaczymy o co? I w pierwszej połowie znakomicie to wychodziło przesuwanie się całą drużyną, małe odległości między formacjami, bardzo dobra forma bramkarza, który moim zdaniem jest jednak bohaterem meczu. Oczywiście jak jakiś neutralny kibic oglądał ten mecz to przy takim widowisku sportowym można utracić wzrok ale tym razem nie chodziło o piękny styl, o kolejną ładną porażkę tym razem trener Lecha chciał za wszelką cenę wygrać ten mecz kosztem wizualnej przyjemności oglądania aktualnego mistrza kraju. I już tradycyjnie Lech miał jakościowo dwie różne połowy bo w drugiej odsłonie meczu po prostu miał sportowe szczęście, że utrzymał ten wynik. Tego szczęścia trochę zabrakło w Gliwicach bo ten mecz biorąc pod uwagi statystyki Kolejorz powinien wygrać bardzo wysoko. Ale jak się nie trafia do pustej bramki z trzech metrów to trudno o zwycięstwo w jakikolwiek meczu.

Jak już piszę o niestrzelaniu z paru metrów. Yannick Agnero ja nie jestem jakimś internetowym trollem czy hejterem ale no jednak od zawodowego piłkarza, szczególnie od napastnika oczekuję, że potrafi strzelić z no nie wiem paru metrów gola. Trochę prywaty ja jestem po operacji kolana ale gdybym tam stał w tamtym miejscu to pewnie ta piłka odbiłaby się od mojej stopy w taki sposób, że trafiłaby mnie w ten pusty czerep i mimo mojego kalectwa sportowego wleciałaby do tej bramki. Tak poważnie będę się powtarzał nie widzę na razie w tym zawodniku na ten moment potencjału i nie chodzi tylko o tą zmarnowaną sytuację. Idzie akcja Lecha Ali ma piłkę, co robi Palma. Jako ofensywny zawodnik od razu w biega w pole karne co robi nasz drugi napadzior zamiast wbiegać na prostopadłą piłkę schodzi na bok jak pomocnik a nie głodny gola napastnik. I życzę chłopakowi aby mi zamknął ten piknikowy ryj aby w przyszłości strzelał wspaniałe i ważne bramki dla Lecha a później budował swoją karierę w mocniejszej lidze a Kolejorz dostał za niego miliony Euro, ale na ten moment gra bardzo przeciętnie jakby był czwartym napastnikiem Lecha, który grał do tej pory w rezerwach. Lech wydał jak na krajowe realia bardzo duże pieniądze za tego piłkarza i obawiam się, że klub ze Skandynawii zrobił świetny interes. I ta narracja w klubie, że przychodzi zawodnik, który będzie od razu naciskał na Ishaka i jak to w Poznaniu zmiana podejścia o 180 stopni i gadka, że to zawodnik z potencjałem i uczy się nowych rzeczy od starszych bardziej doświadczonych zawodników. Tyle wypocin pewnego kaleki.”

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: 5 szybkich wniosków: Górnik – Lech 0:1

„Brawa za ten mecz i walkę do końca o trzy punkty. Tak trzeba grać gdy drużyna jest w słabszej dyspozycji bo w piłce nożnej nikt nie przyznaje punktów za styl. Jeśli forma i przeciwnik nie pozwalają na efektowną grę to trzeba przepchnąć mecz, dopisać w tabeli trzy punkty i zapomnieć o spotkaniu. Pod kierunkiem NF mieliśmy już dość pięknych porażek. By ten sezon zapisać po stronie zysków trzeba teraz zacząć grać do bólu pragmatycznie, zdobywać regularnie punkty a jeśli na koniec sezonu okaże sie, że taka gra przyniosła efekt w postaci trofeum to nikt nie powie złego słowa. Mecz z Górnikiem pokazał jak ważna jest w zespole klasowa dziesiątka, której dotychczas nie mieliśmy. Wallemark nawet nie w pełni sił to klasowy zawodnik i gdyby nie jego częste kłopoty zdrowotne to nawet nie pomyślał by o grze w ekstraklasie. Trzeba mieć nadzieję, że w tym sezonie wyczerpał już limit pecha i będziemy mieli z niego masę pożytku. Dzięki temu mogą też Palma czy Bengttson grać na swojej stronie boiska więc mamy podwójny zysk. Niestety na chwilę obecną Palma nie jest wart takiej kasy jaką żądają Szkoci. Być może to przemęczenie po obozie przygotowawczym, być może coś innego, ale od piłkarza za kilka milionów euro trzeba wymagać by nie schodziil poniżej pewnego poziomu nawet jeśli nie jest w pełni dyspozycji. Rodriguez jeśli będzie w stanie grać odpowiedzialnie tak jak wczoraj i z takim samym zaangażowaniem to być może będzie z niego pożytek tym bardziej jeśli będzie wystrzegał się niepotrzebnych fauli i machania rękoma. W parze z Antkiem wyglądali całkiem nieźle. Ginny w takiej dyspozycji, jeśli tylko ominą go urazy, może na długo posadzić Pereirę na ławie. W obronie był w obu ostatnich meczach pewnym punktem i co ważne starał się również dac coś zespołowi w przodzie. Na plus również występ Bartka Mrozka, który wybronił co było do wybronienia i ambitnie grający Bengttson. W przypadku naszego bramkarza czyżby już tak szybko zadziałał efekt konkurencji na ławce? Trudno powiedzieć ale jak na razie Bartek jest pewnym punktem obrony. Nie odsądzał bym od czci i wiary Agnero. Na pewno brakuje mu sporo do klasy Ishaka i pewnie nie będzie nigdy lisem pola karnego, ale mam wrażenie że jeszcze pokaże swoje atuty i w kilku meczach będzie przydatny Co do niewykorzystanej okazji, to wcale to nie była prosta piłka bo był mocno naciskany przez Janickiego który chyba też lekko zmienił tor podania i utrudnił skierowanie piłki do siatki.
Nie był to na pewno piękny mecz ale takie spotkania za 6 punktów są kluczowe w kontekście walki o trofea i nieczęsto są pięknymi spektaklami.”

Autor wpisu: Discovery do newsa: 5 szybkich wniosków: Górnik – Lech 0:1

„Bałem się, że piłkarze zagrają przeciwko trenerowi i wszystko będzie pozamiatane – a jednak nie, jeszcze nie! Nadal jesteśmy w grze… Piłkarze podeszli profesjonalnie do zadania, udźwignęli presję jak i ciężar gatunkowy jaki towarzyszy im od samego początku rundy. Było niezmiernie ciężko ale wygrali i to jest najważniejsze! Nie ważny był styl ale efekt i wyszarpane 3 punkty. Po prostu służbowy i bezczelny pragmatyzm, a miejscami takie boiskowe cwaniactwo. Zwycięstwo z Górnikiem przyszło w ostatnim momencie, żeby wejść z wiarą, pewnym spokojem w maraton meczów co 3-4 dni, w ostatnim momencie by nie wykluczyć się ostatecznie z walki o MP, w ostatnim momencie by uratować honor, twarz i sezon, w ostatnim momencie by myśleć o czymkolwiek. Przegrana w Zabrzu podcięła by ostatecznie morale zawodników, a to mogłoby wpłynąć na dalszą motywację w kolejnych meczach, zapewne grając przeciwko Fredowi. Zwycięstwo z Górnikiem powinno dać mentalnego kopa i oczyścić umysły piłkarzy. Miło było ponownie zobaczyć piłkarzy celebrujących pod trybuną zagorzałych kibiców, a jeszcze bardziej miło było widzieć jak świętowali w górnickiej szatni, kiedy ciśnienie im zeszło. Widać, potrzebowali tego. Ostatni raz tak cieszących się piłkarzy widzieliśmy 18 grudnia po zwycięstwie z Sigmą w LK 1:2. Natomiast na zwycięstwo w Ekstraklasie czekaliśmy aż od 23 listopada 4:1 nad Radomiakiem, czyli 2,5 miesiąca temu! To Kawał czasu!

Obecnie, żeby wejść na właściwe tory potrzeba Nam takiej serii 4 zwycięstw z rzędu w Lidze po czym doskoczyć do czołówki i ostatecznie się tam zadomowić by mieć dobrą pozycję startową na ostatni wiosenny finisz. Abstrahując już, że wygrana w dwumeczu z KuPS Kuopio w LK oraz z nomen omen Górnikiem w PP to obowiązek. Jak nie teraz to kiedy? Niech ww. mecz będzie przełamaniem, takim katharsis, takim mentalnym oczyszczeniem głów. Łyżka dziegciu? Raczej chochla – bowiem do realizacji ww. celów wypadałoby chociaż wypożyczyć jakąś dobrą szóstkę oraz stopera ponieważ meczów będzie aż nadto, a nie wszyscy zawodnicy mogą udźwignąć presję, bo są po prostu – tak po ludzku kiepscy technicznie i mentalnie, a pragmatyczna gra nie zawsze będzie dawała owoce. Natomiast ich brak wskazuje, że Rutkowskiemu nie do końca zależy na MP. Nie jest to jego nadrzędny cel ponad wszystko. W przeciwnym razie kadra byłaby już dawno wzmocniona. Dla niego liczy się tylko gra w europejskich pucharach, promocja /na siłę/ i sprzedaż wychowanków. Mistrzostwo Polski nie jest obowiązkowe, jest tylko przykrywką do swoich partykularnych interesów. MP zdobywane przez Lecha jest wypadkową kilku czynników, które jak się zazębią, są koherentne względem siebie w tym samym czasie to wtedy marzenia i oczekiwania Lechowego kibica się spełniają.

Niestety z takim podejściem z roku na rok zdobycie MP będzie jeszcze trudniejsze, ponieważ rywale zaczynają śmiało i więcej inwestować w drużynę, a My potykamy się ze średniakami, takimi papudrakami ekstraklasowymi. Potykamy się ponieważ jest duży dysbalans pomiędzy poszczególnymi formacjami, który nie pozwala w pełni rozwinąć skrzydeł ofensywnym piłkarzom i jak widzą szkolne babole popełniane przez obrońców to, aż mi szkoda, takiego Palmy, Bengstona, Walemerka, Aliego, Tofika, Ishaka, że za sowimi plecami mają takie safanduły! Wyżej wymienieni zawodnicy przyszli do Lecha zdobywać trofea, spełniać się zawodowo, a nie grzęznąć w ligowym dżemiku i rozdrabniać swoje cv!
Do meczu z Piastem piłkarze mają tydzień na regenerację tak by z nową energią wejść z przytupem w mecz i wygrać co najmniej 3:0, a może nawet 4:0 i się odkuć na dobre. Tego powinniśmy oczekiwać nad ligowym średniakiem!”

Autor wpisu: Bart do newsa: Śmietnik Kibica

„Tak sobie myślę, że już z Piastem zagraliśmy lepiej. Było jeszcze to durne rozgrywanie we własnym polu karnym, ale widziałem już chęć bardziej wyrachowanego grania. Na pewno nie zagraliśmy słabego meczu. Przegraliśmy, bo byliśmy cholernie nieskuteczni. My tam powinniśmy byli strzelić kilka bramek. Rodriguez zmarnował dwie setki, Ishak jedną, Kozubal i Bengtsson też mieli dobre sytuacje. Potem zawalili zmiennicy. Pereira zaliczył wylew przy pilnowaniu Katsantonisa, Ismaheel zaliczył wylew przy pilnowaniu Felixa i za łatwo dał się zrobić na zamach i dał dośrodkować. Ja zwłaszcza mam pretensje właśnie do Tofika, bo on nawet nie był zainteresowany tym co robi rywal. Zero pressingu, zero doskoku, zero próby zablokowania dośrodkowania. Stał i patrzył. To kolejny mecz położony przez Frederiksena zmianami.

W Zabrzu widzieliśmy już Lecha wyrachowanego, który przyjechał po 3 punkty, a nie po to by za wszelką cenę zdominować rywala. Broniliśmy nisko. Wszyscy piłkarze byli zaangażowani w obronę. Udało się strzelić przypadkowego gównogola i wybronić wynik. Tak, gównogola. Bengtsson zgrał piętką nieudane dośrodkowanie na głowę Ishaka. Jeśli to był przećwiczony wariant z takim zgraniem, to składam wniosek formalny o podwyżkę dla tego nowego asystenta.

Zagraliśmy tak jak powinno się grać przy trudnym terminarzu. Tylko czemu dopiero teraz? Nie można tak było już z Lechią? Za mecz w Zabrzu wyróżniłbym Bengtssona za pracę w obronie i ładną asystę, Ishaka za bycie tam gdzie powinien być napastnik, Walemarka za wniesienie ożywienia z przodu, Gumnego za dobrą grę w obronie, Mońkę również za dobry występ w obronie i za wychodzenie nawet z trudnych sytuacji przy pressingu rywala, Kozubala za pracę w środku pola, no i Rodrigueza również za pracę w środku pola (znowu okradli go z asysty!!!). Podoba mi się u Rodrigueza ta praca na boisku. Haruje, biega, doskakuje, nie ma piłki o którą by nie powalczył. Irytuje mnie tylko u niego tendencja do zbyt częstego osłaniania piłki i szukania gry w kontakcie z rywalem. Chłopie, możesz podawać. Nie musisz się cały czas zastawiać. Rodriguez naprawdę ostatnio gra nieźle. Tak, namarnował sytuacji i musi pracować nad wykończeniem. Zwróćcie jednak uwagę na to, z ilu asyst już go okradli.

Myślę, że bardzo dużo nam daje powrót Walemarka. On ma mnóstwo jakości. Jest szybki, szuka ciekawych podań, krótko prowadzi piłkę, ma szybką nogę. Szybka noga to największy atut Walemarka. On potrzebuje ułamka sekundy na uszykowanie sobie strzalu. Z Walemarkiem w składzie nawet Lech zaczął wychodzić z kontrami. Oby Patryczek był już zdrowy do końca rundy, bo z nim wszystko będzie łatwiejsze.”

Reklama



Autor wpisu: Kibic71 do newsa: Wypowiedzi trenerów po meczu

„Czytając pomeczowe wypowiedzi trenerów, coraz częściej zastanawiam się, czy nie są one wyuczone i odtwarzane według schematu – w zależności od sytuacji albo pełne nadmiernej pewności siebie, albo sprowadzające wszystko do niefortunnych okoliczności. Krótko mówiąc: niewiele z nich wynika. Lech wczoraj wygrał i nagle komentarze na temat Nielsa są zupełnie inne, bardziej stonowane, a nawet pozytywne. Moim zdaniem to dobry moment, by spojrzeć na całość perspektywicznie i zadać sobie pytanie: czy ten kierunek naprawdę jest właściwy?
Pod wodzą tego trenera Lech gra nierówno i chimerycznie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wygrywanie w naszej lidze nie jest łatwe ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i przyjemnie. W polskich klubach pojawiły się pieniądze, a one zmieniły oblicze drużyn. W ślad za tym poszły wyższe oczekiwania: sportowe i finansowe. Do czego zmierzam? Swój wywód zacząłem od komentarza na temat trenera i do tego wracam. Jestem przekonany, że jego czas w Lechu definitywnie dobiega końca. Owszem, będą jeszcze mecze, które – dzięki zwycięstwom – zamazują obraz jego pracy, ale to będą jedynie pojedyncze rodzynki, a nie trwała tendencja. Spójrzmy na przykład na Mainz 05 i trenera Fischera. Przed jego przyjściem Mainz przegrywało wszystko. Swoją drogą, Lech miał sporego pecha – gdyby w Mainz pozostał poprzedni szkoleniowiec, Lech w Poznaniu prawdopodobnie by wygrał. Tymczasem zmiana trenera diametralnie zmieniła oblicze drużyny (wczoraj kolejne zwycięstwo 2:0). Oczywiście mam świadomość, że taki „efekt nowej miotły” nie trwa wiecznie. Wniosek jest prosty: nie należy – a wręcz nie wolno – zbyt długo zwlekać ze zmianą trenera w momencie narastającego kryzysu. Może to nie jest eleganckie, ale w takich sytuacjach zarówno trener, jak i zawodnicy są sfrustrowani, zmęczeni i zestresowani. Zaczyna się okres pretensji, niedomówień i napięć. Dla wszystkich – piłkarzy, trenera, a także władz klubu – to zły czas. Dlaczego więc miałby on trwać w nieskończoność? Dla Lecha rozpoczął się bardzo trudny okres, zresztą zapoczątkowany falstartem. Jak potoczą się dalsze wydarzenia – zobaczymy. Ale nawet gdyby NF zdobył mistrzostwo Polski, Puchar Polski i dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji, to właśnie dlatego należałoby dokonać zmiany. Nie znam prawdziwych przyczyn odejścia Skorży, ale zrobił to w sposób elegancki, z klasą i wyczuciem momentu. W taki właśnie sposób Lech powinien rozstać się z Nielsem Frederiksenem.”

Autor wpisu: Janczar do newsa: Wypowiedzi trenerów po meczu

„Po trzech meczach martwi postawa ofensywnych graczy. Niby akcje wychodziły ale zabrakło znowu kropki nad i. Gdyby nie bardzo piękne, nieszablonowe, jednak fartowne rozegranie z rogu nie było by 3 pkt. Do tego Pablo powinien mieć już 3 asysty. Świetne zawody wczoraj rozegrał środek pola, Pablo z Antkiem zdominowali go elegancko. Obrona też bardzo poprawny mecz rozegrała Gumny się wczoraj nacierpiał i oby on i Antonio byli zdolni do gry za tydzień. Teraz czas na Mrozka wczoraj bardzo dobre zachowanie w bramce i ewidentnie pokazywał że nie ma jak rozgrywać piłki od bramki widocznie nie tak jest to rogrywane na treningach. Za to pokazał że potrafi bardzo jednak dobrze dograć długą piłkę no chyba że był to przypadek ale wierzę że nie i zaliczy jakąś asystę takim dograniem. Po tym wybiciu Leo strzelał zza pola karnego tylko za mocno podniósł piłkę żeby trafić w światło bramki. Dodatkowo Bartek jak dla mnie lepiej wczoraj wyglądał w rozegraniu piłki po ziemi. Mamy trzy punkty i to jest najważniejsze jednak miałem obawy że skończy się tak jak mecz Korony z Zagłębiem i Górnik w końcówce nam wciśnie zwłaszcza że sędzia według mnie przeciągnął mecz dając szansę na remis zabrzanom.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Pyry z gzikiem: Ciężkostrawny początek

„Wygrana z Górnikiem nie przywróci nas do walki o mistrzostwo, bo to jest tylko jeden mecz. W dodatku inne wyniki musiałyby ułożyć się pod nas. Zbyt wiele drużyn jest przed nami i zbyt wiele punktów tracimy. Wygrywając z Górnikiem dalej będziemy tracić, aż 4 punkty do samego Górnika! A jest Jagiellonia do której przy jej zwycięstwie w zaległym meczu, mamy aż 9 punktów, jest Płock, Raków (choć 3 punkty to nie problem). Nie przywróci nas jeden mecz, bo do tego potrzeba serii zwycięstw, a takiej w tym sezonie nie było i z Frederiksenem już nie będzie. Wygrywając 6 meczów na 19 nie można obronić tytułu. To nierealne. Wygrana z Górnikiem sprawi jedynie, że nie będziemy musieli nerwowo patrzeć za siebie i będziemy w grze puchary, tylko o puchary. Nie mamy trenera, ale za to nie mamy też dyrektora sportowego. Brak 6, kluczowego zawodnika, priorytetu transferowego na zimę idzie na jego konto, nie mówiąc już o „fantastycznych wzmocnieniach” w postaci Rodrigueza, Moutinho, Agnero i Oumy. Który z nich jest wzmocnieniem? Który odgrywa kluczową rolę? Kto odpowiada za ich sprowadzenie, jak nie Rząsa? Kto odpowiada za politykę transferową? Kandydaci na 6 byli za słabi. Czy nie odpowiada za do dyrektor sportowy? W każdym oknie jest to samo. Zawsze czegoś/kogoś brakuje, bo jakoś to będzie. Ile milionów musimy stracić, żeby ktoś w klubie zauważył, że tracimy je przez nieudolność Rząsy. I czy musimy stracić ten sezon, bo klub nie był i nie jest przygotowany na zwolnienie Frederiksena, choć jak napisała Redakcja, należało to zrobić/być na to przygotowanym już w listopadzie. Bo lepiej tkwić w błędzie niż się do niego przyznać. Jak zawsze w Lechu.”

Autor wpisu: Junek z Buku do newsa: Pyry z gzikiem: Ciężkostrawny początek

„Jeżeli piszemy o ewentualnym rozstaniu z obecnym trenerem, to najlepszym momentem,być może przespanym był Grudzień zeszłego roku, po ostatnim meczu w LKE. Nowy trener miałby dużo czasu, cały okres przygotowawczy, aby zintegrować się z drużyną, a drużyna z trenerem. Druga strona medalu to mianowicie to, że w chwili obecnej znaleźć na szybko DOBREGO trenera dla Lecha to nie jest takie chop siup, tak samo jak zwolnić obecnego. No bo tak, odchodzi Frederiksen, część kibiców oddycha z ulgą, no ale co dalej? W Sindre być może niesłusznie, ja za bardzo nie wierzę ,chyba połowę zgrupowania opuścił i jest już jedną nogą w innym klubie. Na chwilę obecną ucieszyłbym się z takiej roszady, że odchodzi Frederiksen, a przychodzi do Lecha……. UWAGA co teraz napiszę Skorża Maciej. Naprawdę dwa podejścia do Lecha I dwa tytuły MP, jedynie co w Szczecinie mu nie poszło. No kogo ma Lech teraz na szybko zatrudnić jako trenera? jakiegoś obcokrajowca co będzie obiecywał złote góry, a z Polskich bezrobotnych trenerów nie widzę za bardzo kandydata. Inna kwestia to jest to, że zwolnienie Freda w Grudniu byłoby trochę nie fair wobec niego samego. Ostatnie mecze ubiegłego roku były przyzwoite, nie było porażki i wyniki się zgadzały. Lech awansował w PP , LKE, a i strata do lidera w Ekstraklasie nie była duża.

Lech jest nadal w grze na 3 frontach i na ,,papierze” i na boisku i cieszmy się z tego. W jednym z komentarzy, chyba po meczu z Radomiakiem w zeszłym sezonie (2:2) napisałem, że jestem realistą i twardo stąpam po ziemi,ale wierzę w Mistrzostwo Polski dla Lecha (a wielu nie wierzyło) , a ja wierzyłem bo jestem też i optymistą. A byli tacy co pisali, że tylko naiwni mogą liczyć na MP dla Lecha,ja mentalnie naiwny nie jestem, ale wierzyłem i tytuł MP został w Poznaniu Jest 15 kolejek do rozegrania w Ekstraklasie do końca sezonu, Lech nie ma 20 punktów straty do lidera, tylko 7 punktów ( Jagiellonia ma zaległy mecz, jeśli by go wygrała będzie miała 9 punktów przewagi, ale wygrać nie musi) i ja tutaj nie będę pisał jak niektórzy, że może być tak, że w następnym sezonie będziemy grać z Legią na zapleczu Ekstraklasy, tylko napiszę, że ja nawet wierzę w Mistrzostwo Polski w obecnym sezonie dla Lecha! MOCNE SŁOWA co ? I ktoś z użytkowników niezarejestrowanych bądź zarejestrowanych, może napisać, pomyśleć, że jestem naiwny lub jestem niepoprawnym optymistą, ale póki strata do lidera nie jest jakaś bardzo duża, kolejek dużo to wszystko możliwe. Mnie też Wiosną ub.roku poniosły emocje i napisałem w jednym z komentarzy: zwolnić Frederiksena i co jak się skończyło, a tak ,że Fred MP z Lechem zdobył i mógłby wtedy mnie i innym co w niego nie wierzyli pokazać słynny gest Jana Machulskiego w kierunku Leonarda Pietraszaka z filmu Vabank (słynne ucho).I nie kupuję takich argumentów, że Kolejorz zdobył Mistrzostwo fuksem, słabością ligi, itp. To dlaczego w takich okolicznościach MP nie zdobył Raków lub nie zdobyła Jagiellonia? Ponoć szczęście sprzyja lepszym i tyle! Przytaczając takie argumenty to możemy pisać, że Real wygrywał seryjnie LM słabością LM i fuksem, albo jakiś lekkoatleta zdobył Mistrzostwo Olimpijskie bo inni byli słabi, itd. Wiadomo ktoś wygrywa bo ktoś jest słabszy.

Za miesiąc o tej porze, będziemy wiedzieć dużo więcej. Będzie wiadomo, czy gramy dalej w PP , LKE, będziemy po meczu z Rakowem, zobaczymy jak się ułożą mecze rywali Lecha. Wykażmy może jeszcze trochę cierpliwości i zaufania do Trenera i Chłopaków z drużyny, może będzie WARTO, może nas wszystkich za to wynagrodzą, może się ogarną Rozumiem wku……e innych ,sam tak mam.

I na koniec proszę mnie nie kreować ani nie odbierać jak jakiegoś,,adwokata” lub zagorzałego zwolennika trenera Frederiksena. Nie znam osobiście ani nigdy nie rozmawiałem z trenerem Starałem się tylko obiektywnie napisać jak to widzę na tu i teraz.

Z kibicowskim pozdrowieniem, HEJ LECH !”

Autor wpisu: yarek76 do newsa: Pyry z gzikiem: Ciężkostrawny początek

„Byłbym bardzo zaskoczony, ale może się okazać tak, że ten „maraton” meczów, który jest przed Lechem i brak możliwości trenowania będzie zbawienny dla Lecha. Jeśli wyjdzie jeden mecz to na fali mogą sobie nadal poradzić piłkarze bez konieczności słuchania porad wujka NF… Oczywiście to tylko myślenie życzeniowe. Z Górnikiem oczywiście można wygrać i poprawić nastroje, można przegrać i jeszcze bardziej się pogrążyć ale mecz może się zakończyć remisem, który Lechowi kompletnie nic nie da i nie byłbym jakoś wybitnie zaskoczony, gdyby w sobotę był podział punktów. Można było jesienią dokonać zmiany trenera, ale włodarze klubu uznali, że trener NF sobie poradzi, dali mu szansę i niestety jakoś przepchnęli ostatnie mecze w 2025 roku. Fakt, że Lech miał zacząć 2026 rok graniem na trzech frontach sprawił, że w gabinetach przybili sobie piątki i najprawdopodobniej stwierdzili, że teraz to już będzie tylko z górki. Niestety nie jest i widoków na zmianę tego trendu niewielu kibiców widzi…

Trener NF w swoim uporze pewnie wierzy jeszcze w to, że nagle coś jednak „pyknie” no bo przecież nie można przegrywać bez końca. Niestety Panie Trenerze, można i jeśli mnie pamięć nie myli to już w którymś klubie zaliczył Pan 5 meczów z rzędu wiosną zakończonych porażką. Nikt z nas nie chce takiej powtórki, czas wziąć zimny prysznic i zacząć reagować na to, co się dzieje. Motorycznie piłkarze Lecha nie wyglądają chyba najgorzej, skoro w obu rozegranych meczach przebiegnięty dystans oscylował w okolicach 120 km, przy takich jakie były warunkach pogodowych to raczej solidne liczby. Brak skuteczności to spora bolączka i to zawsze może ulec poprawie, wystarczy mecz, w którym Lech odda 4 celne strzały z których padną 3 gole i ofensywa może się odblokować. Jednak sama ofensywa nie wystarczy, defensywa wygląda nadal miernie i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Skoro trener NF czuje pismo nosem, że jego umowa najprawdopodobniej nie zostanie przedłużona, jego asystent jest już jedną nogą w nowym klubie, to ich motywacja do lepszej pracy i większego wysiłku intelektualnego pewnie leży na deskach i się nie podniesie, obym się mylił.

Prezes Klimczak wbrew temu, że po udzielonych wywiadach często drużyna zalicza regres uznał, że jest tak świetnie, że naopowiada nam o tym, jak to włodarze klubu nad wszystkim panują, potrafią budować coraz większego Lecha i wszystko działa tip top. Prawdopodobnie nie tylko ja widzę to, że niewiele w Lechu działa poprawnie, być może coś na siłę dałoby się znaleźć, klubowa stołówka albo pralnia…
Włodarze klubu widząc co się dzieje wokół drużyny powinni zdecydowanie zareagować w kwestii cen biletów na mecz LK. Jeśli czyta się na forum informacje kibiców, że postanowili zrezygnować z zakupu biletu, a także w prywatnych rozmowach kibicowskich słychać o tym, to odpowiednim działaniem byłoby sprzedawanie biletów za powiedzmy 10 zł, aby wypełnić stadion, a kibice mogli tym samym wspomóc drużynę w tym meczu. Może nie 10 zł a np. 1 zł i lepiej zadbać o wypełnienie stadionu niż liczyć na zryw kibiców, bo nie ma żadnych obecnie podstaw do tego, żeby tłumy przyszły na stadion, nie zaszkodzi pomyśleć inaczej, niż excel nakazuje… Moje luźne przemyślenia podpowiadają, że na koniec sezonu Lechowi uda się uzyskać kwalifikację do przyszłorocznych eliminacji euro pucharów, ale będzie to okupione mękami dla nas kibiców, którzy będziemy oglądali mecze Lecha i w wielu z nas będzie pewnie jeszcze nie jeden raz w tym sezonie wszystko się gotowało a nawet burzyło… Mimo, iż jeszcze Lech niczego na 100% nie przegrał, to szanse na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu na koniec sezonu są niewielkie, ale jednak nadal są. Ubiegły sezon po rozpoczęciu wiosny też był dla nas wielką niewiadomą a jednak wyszedł na koniec tytuł MP. W obecnym sezonie tyle szczęścia Lech może nie mieć, ale osobiście życzę piłkarzom tego, żeby grali jak najlepiej i pokazali, że nie poddali się jeszcze póki sezon trwa, czego sobie i wszystkim życzę.”

Reklama




Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

The post Top 10 (05-11.02) first appeared on KKSLECH.com.






Загрузка...


Губернаторы России

Спорт в России и мире

Загрузка...

Все новости спорта сегодня


Новости тенниса

Загрузка...


123ru.net – это самые свежие новости из регионов и со всего мира в прямом эфире 24 часа в сутки 7 дней в неделю на всех языках мира без цензуры и предвзятости редактора. Не новости делают нас, а мы – делаем новости. Наши новости опубликованы живыми людьми в формате онлайн. Вы всегда можете добавить свои новости сиюминутно – здесь и прочитать их тут же и – сейчас в России, в Украине и в мире по темам в режиме 24/7 ежесекундно. А теперь ещё - регионы, Крым, Москва и Россия.


Загрузка...

Загрузка...

Экология в России и мире




Путин в России и мире

Лукашенко в Беларуси и мире



123ru.netмеждународная интерактивная информационная сеть (ежеминутные новости с ежедневным интелектуальным архивом). Только у нас — все главные новости дня без политической цензуры. "123 Новости" — абсолютно все точки зрения, трезвая аналитика, цивилизованные споры и обсуждения без взаимных обвинений и оскорблений. Помните, что не у всех точка зрения совпадает с Вашей. Уважайте мнение других, даже если Вы отстаиваете свой взгляд и свою позицию. Smi24.net — облегчённая версия старейшего обозревателя новостей 123ru.net.

Мы не навязываем Вам своё видение, мы даём Вам объективный срез событий дня без цензуры и без купюр. Новости, какие они есть — онлайн (с поминутным архивом по всем городам и регионам России, Украины, Белоруссии и Абхазии).

123ru.net — живые новости в прямом эфире!

В любую минуту Вы можете добавить свою новость мгновенно — здесь.






Здоровье в России и мире


Частные объявления в Вашем городе, в Вашем регионе и в России






Загрузка...

Загрузка...





Друзья 123ru.net


Информационные партнёры 123ru.net



Спонсоры 123ru.net