Niemożliwe nie istnieje. Wyrywamy mecz w Stargardzie trójkami Kuby Andrzejewskiego!
To w teorii nie miało prawa się wydarzyć. Tym bardziej w momencie, gdy na niecałe 1,5 minuty przed końcem trzeciej kwarty gospodarze prowadzili z nami już jedenastoma punktami! Teoria a praktyka to jednak dwie zupełnie różne sprawy. Po naszej doskonałej grze na przestrzeni trzeciej i czwartej odsłony wygraliśmy w Stargardzie 80:69!
