To chyba pierwszy taki przypadek, aby prawicowy prezydent USA i ogarnięty antyprawicowymi obsesjami szef Europejskiej Partii Ludowej (tam są Koalicja Obywatelska i PSL) publicznie poparli jednego kandydata w jakichkolwiek wyborach. Tak stało się w najbogatszym kraju „nowej Unii” i jednocześnie najbardziej zwesternizowanym (jak twierdzi wielu), czyli w Słowenii. Donald Trump i nieraz krytykujący go Manfred Weber mocno wsparli Janeza Jansę, szefa Słoweńskiej Partii Demokratycznej, trzykrotnego premiera, byłego więźnia (kilka miesięcy odsiadki pod zarzutami korupcji), który po wyjściu z aresztu... ponownie został szefem rządu w Lubljanie. Jansa to eurorealista, niekryjący sceptycyzmu do kierunku, w którym idzie Unia...