Wygląda na to, że z rywalizacji w europejskich pucharach - a konkretnie w Lidze Konferencji - odpadła kolejna drużyna, Jagiellonia Białystok. Co prawda, przed ekipą Adriana Siemieńca jeszcze rewanż, ale porażka na własnym boisku 0:3 oznacza, że szanse odrobienia strat są tylko teoretyczne. Zgadzam się ze szkoleniowcem Jagi, że wynik nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. To gospodarze mieli więcej zapału do gry, byli bardziej kreatywni, ale niestety zabrakło konkretów. Fiorentina, która w Seria A zajmuje miejsce w strefie spadkowej i ma aż 40 punktów mniej, niż lider, czyli Inter Mediolan, była skuteczniejsza, bardziej dojrzała pod bramką Jagielloni.