Czy historia zawsze ma znaczenie? Czy nie ma przykładów bezsensownych wojen, starć, których wynik z góry jest przesądzony, ofiar w pełnym tego słowa znaczeniu niepotrzebnych? Kiedyś pisał o tym Milan Kundera. W „Nieznośnej lekkości bytu” przywołał przykład wojny stoczonej przez dwa murzyńskie plemiona w odległej przeszłości. Tę metaforę, obawiam się, doskonale można wykorzystać przy opisie obecnych konfliktów w Syrii i Egipcie. Tyle tylko, że krwi poleje się znacznie więcej. Wynik jednak z góry zdaje się przesądzony. Ile bowiem by jeszcze nie zginęło ludzi, łatwo przewidzieć, że oba te państwa będą wojskowymi, autorytarnymi dyktaturami i że, niestety, jest to jedyna forma ustrojowa, która...