Prezes wszystko dobrze policzył. Kibice, wychodząc zadawali sobie to pytanie
Rozbity przez kontuzje ROW Rybnik przegrał pierwsze finałowe spotkanie z Enea Falubazem Zielona Góra (40:50). Kibice ROW-u byli jednak wniebowzięci, bo rozbici przez kontuzje gospodarze (nie jechali Patrick Hansen i Jan Kvech, a Kamil Winkler wystąpił z drobnym urazem) dali show. Ludzie, opuszczając stadion, zadawali sobie pytania, co by było, gdy Kvech nie złamał w środę ręki, gdyby Zagar pojechał odrobinę lepiej.
