Obrazili mistrza. Jeszcze niedawno nosili go na rękach [FELIETON]
- Nerwowo było w Gorzowie, gdzie kibice nie szczędzili gwizdów i wyzwisk Bartkowi Zmarzlikowi. Jeszcze niedawno nosili go na rękach. Jestem pewien, że każda z tych osób, która tak ochoczo wyrażała swoje poglądy na stadionie, działała pod presją tłumu i jednocześnie się w nim chowała. To takie przyzwolenie, aby anonimowo pokazać jakim jest się „mocnym w gębie” – pisze w swoim najnowszym felietonie na Interii senator Robert Dowhan.
