- Majówka, Święto Pracy, Święto Flagi, Konstytucji i święto piłki. Cieszymy się, że możemy w nim uczestniczyć. Zapowiada się duży mecz, na fantastycznym stadionie, przy komplecie publiczności. Bardzo się cieszymy, że po raz trzeci dotarliśmy tu, pokonaliśmy tę drogę. Chcemy wygrać - po to tu przyjechaliśmy. Jedyna decyzja, która mnie dziwi, to obsada sędziowska. Grają dwie najlepsze drużyny, a nie sędziuje najlepszy sędzia, ale decyzja zapadła. Wierzę, że sędzia Lasyk sobie poradzi i nie podda się presji, bo ostatnio wyglądało to średnio. Wierzę, że stanie na wysokości zadania i będzie cichym bohaterem i nie o sędziowaniu będzie się mówiło po tym spotkaniu - mówi przed finałem Pucharu Polski trener Rakowa,
Marek Papszun.