Ujawniono dochód szefa CBA. To prawie dwa razy mniej, niż zarabia aniołek Glapińskiego
Kancelaria Premiera opublikowała oświadczenia majątkowe szefów służb specjalnych. Okazuje się, że szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego zarabia dwa razy mniej, niż najsłynniejszy „aniołek Glapińskiego”, czyli Martyna Wojciechowska, która formalnie jest dyrektorem Departamentu Komunikacji i Promocji NBP.
Ernest Bejda z CBA osiągnął wraz z żoną w 2018 r. dochód sięgający 381 tys. zł. Oznacza to, że średnia wypłata szefa CBA co miesiąc wynosiła 31 750 zł.
Szef CBA posiada też 93-metrowe mieszkanie o wartości około 900 tys. zł. Należy on także do jego żony. Ponadto posiada 10 tys. zł oszczędności. Posiada dwa samochody: Volkswagen Golf z 2008 r. oraz Mercedes ML, również z 2008 roku.
W zeszłym roku wraz z żoną osiągnął dochód 381 620 zł. Z kolei według oficjalnego oświadczenia NBP Martyna Wojciechowska zgarniała tylko ze stałej pensji 49 560 zł miesięcznie. Z kolei Kamila Sukiennik, dyrektor Gabinetu Prezesa NBP 42 760 zł.
Należy podkreślić, że dochód szefa CBA jest łączony z żoną. Nie wiemy, czy żona szefa CBA również zarabia. Wówczas oznaczałoby to, że szef służb specjalnych zarabia jeszcze mniej.
Co ciekawe, większą wartość zarobków podał wiceszef CBA. Grzegorz Ocieczek w oświadczeniu majątkowym wpisał 140-metrowy dom i ok. 180 tys. zł oszczędności. Ma także mercedesa CLS z 2012 r. Podał, że jego dochód wraz z osobą prowadzącą wspólne gospodarstwo sięgnął 716 tys. zł.
Źródła: wp.pl/nbp.pl/nczas.com
