Czy Żygałow wróci na fazę play-off? Rokowania nie są optymistyczne
Juz przed meczem z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle kontuzji nabawił się jeden z atakujących Cerrad Czarnych Radom, Maksim Żygałow. Rosjanina zabrakło w składzie na ostatni mecz rundy zasadniczej, w którym radomianie ulegli Asseco Resovii 1:3. – Jeszcze nic nie wiadomo. Maksim Żygałow za dwa tygodnie ma mieć wizytę u lekarza i wtedy będziemy więcej wiedzieć, ale muszę przyznać, że rokowania nie są zbyt optymistyczne – złamanie jest dość poważne i o wszystkim będą decydować lekarze – powiedział trener ekipy z Radomia, Robert Prygiel.
Rosyjski atakujący kontuzji nabawił się w Kędzierzynie-Koźle, na dzień przed pojedynkiem w ZAKSĄ. Maksim Żygałow podczas jednej z akcji w bloku dostał piłką po dłoniach i poczuł ból w najmniejszym palcu prawej dłoni. – Podczas bloku dostałem piłką po palcach. Początkowo myślałem, że to tylko stłuczenie, ale w następnej akcji podczas odbicia piłki w obronie, poczułem duży ból – skomentował Maksim Żygałow. Badania wskazały złamanie kości piątego palca w prawej dłoni. Jak przyznał trener Cerrad Czarnych Radom, sytuacja Żygałowa nie wygląda zbyt optymistycznie. -Jeszcze nic nie wiadomo. Maksim Żygałow za dwa tygodnie ma mieć wizytę u lekarza i wtedy będziemy więcej wiedzieć, ale muszę przyznać, że rokowania nie są zbyt optymistyczne – złamanie jest dość poważne i o wszystkim będą decydować lekarze – wyjaśnił Robert Prygiel.
Jego zespół zakończył już zmagania w fazie zasadniczej i teraz czeka na wyniki pozostałych spotkań, które zadecydują z kim radomianie zmierzą się w fazie play-off. Cerrad Czarni na pewno więc w pierwszym etapie rywalizacji na pozycji atakującego będą mogli skorzystać jedynie z Michała Filipa. Rober Prygiel zdradził jednak, że wsparciem nominalnego bombardiera może być Wojciech Żaliński. – Od pewnego czasu trenujemy już z Wojciechem Żalińskim w ataku, bo jemu właśnie jest do tej pozycji na boisku najbliżej. Mamy do dyspozycji Tomka Fornala i Kamila Kwasowskiego na przyjęciu możemy na tym wcale sportowo nie stracić. Musimy brać to pod uwagę, bo różne rzeczy się zdarzają – tłumaczył szkoleniowiec Cerrad Czarnych Radom. Zwłaszcza, że Wojciech Żaliński chociażby w poprzednim sezonie wobec kontuzji kolegów miał okazję grać na tej pozycji. – Jest taki wariant brany pod uwagę, Wojtek Żaliński część treningów spędza na pozycji atakującego i myślę, że jeśli taka potrzeba przyjdzie, to nie będzie to dla niego nowość. Tym bardziej, że miał już okazję na tej pozycji chociażby w poprzednim sezonie, z resztą zaczynał też na pozycji atakującego, więc jest taka alternatywa – zapowiedział trener ekipy z Radomia.
Artykuł Czy Żygałow wróci na fazę play-off? Rokowania nie są optymistyczne opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.
