Komentarz do wpisu: Jerzy Brzęczek. Jak nie ..., 0twojastara
To jest argument absurdalny, który popierasz zawsze wiarygodnymi doniesieniami dziennikarskimi, z których za wiarygodne uważasz te które pasują do teorii.
Przy czym ignorujesz, że Brzęczek już głośno ogłosił, iż opaska zostaje z Lewandowskim.
I co w tym złego, że Kuba nie rezygnuje z gry w kadrze? Wypadałoby raczej szanować, gdy sfochowanym piłkarzom zdarza się obecnie kończyć przed trzydziestką, należy doceniać tych którzy chcą kadrę wspierać do samego końca.
I w jaki to sposób "podkreśla swoją rolę gdy mu nie idzie"? Powinien pod koniec meczu z Japonią odmówić zmiany, gdy selekcjoner chciał dać końcówkę? I skąd w ogóle pomysł, że to Kuba naciskał na wejście na boisko?
Wieczną dyskusję o "podziale na grupki" mogę na tym etapie traktować wyłącznie ironicznym uśmiechem. W każdym miejscu pracy, gdzie mamy więcej niż 5 osób i potencjalnie więcej niż jeden pokój, znajdziesz "grupki". I tak jest wszędzie, bo ludzie lubią się bardziej lub mniej. I to jest normalne i powszechne, i nie ma z tym problemu, tak długo jak nie tworzy to toksycznej atmosfery - a vlogi z Łączy nas Piłka czy postawa boiskowa przez większość kadencji Nawałki, naprawdę nie świadczy o jakiś potwornym podziale. Gwarantuje, że różnicą miedzy Euro a Mundialem stworzyła forma, przygotowanie fizyczne, taktyczne itp. a nie to że we Francji Lewy z Kubą spędzali razem każdą minutę grając w makao, a w Rosji jeden nie wchodził do pokoju drugiego. Ponieważ we Francji nie spędzali każdej minuty razem jak psiapióły i nie grali w makao, i ich relacje były raczej podobne do tych jakie mieli w Rosji. I tyle. A tekścik o "grupkach i podziałach" jest zawsze chwytliwy i wiarygodny, bo w każdej drużynie piłkarskiej są takie grupki, jak dokładnie te podziały wpływają na dynamikę grupy jest już nieważne, bo wyobraźnia czytających poszła w ruch i każdy sobie niedopowiedzenie zapełni jak wygodnie.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim to że również jestem sceptykiem zatrudnienia Brzęczka. Ale poziom Twoich argumentów jest zwyczajnie niedopuszczalny. Stać Cię na więcej.
